Opublikowany w Uncategorized przez Sylwia Adamczuk w dniu Luty 5, 2010

Ostatnio ubolewam nad tym, że tak naprawdę wszystko co nas otacza jest tak cyfrowe i wirtualne. Mogę nawet powiedzieć, że czasami mnie to przerasta. Wystarczy zalogować się na Skype’a by spotkać się ze znajomymi – niby banalna sytuacja a czułam się w niej bardzo dziwnie. Komputer do tego stopnia nas zastępuje, staje się tak “użytecznym” narzędziem, że zwykłe błachostki możemy zrealizować nie wychodząc z domu. Otaczami się raczej plikami a nie obrazami pełnych sztuczności i nieprawdy. Dlatego zakupiłam sobie aparat Olympus mju ii i on przypomniał mi czym jest ta “radość”, ta “magia” i niepewność tego, co zobaczymy na zdjęciu.  Teraz już napewno się z nim nie rozstanę i posłuży za “fotograficznego przewodnika”…

Zdjęcia z mojego nowego aparaciku Olympusa Mju II :) .

Otagowano z:, ,

Kilka przemyśleń…

Opublikowany w Uncategorized przez Sylwia Adamczuk w dniu Styczeń 17, 2010

Mamy już 2010 rok, dlatego pomyślałam, że być może powrócę… W końcu mania fotoblogowa dalej trwa i jak widać ma się dobrze. I tak znowu postanowię podzielić się kawałkiem swojej przestrzeni z wami. Mam nadzieję, że mi się to uda :) . Ostatnio doszła do mnie po 3 miesiącach czekania książka Grahama Clarka “The photograph”. Wszystkim zainteresowaniom polecam tą dobrze wydaną pozycję….

Zdjęcie pokazuje książkę i kawałek mojej ulubionej podłogi…

(Nie)zapomniane…

Opublikowany w Uncategorized przez Sylwia Adamczuk w dniu Czerwiec 9, 2009

Ostatnio jestem zafascynowana wszelkimi “starymi fotografiami” oraz tzw. techniką “found footage”.

Krzesło

Opublikowany w Uncategorized przez Sylwia Adamczuk w dniu Marzec 29, 2009

obraz-243zz2

Analogowe się robią tymczasem focę dwudziestką :) . Jantar.

Fotografia

Opublikowany w Uncategorized przez Sylwia Adamczuk w dniu Luty 2, 2009

img_0159

Coraz częściej zastanawiam się nad tym – czym jest efekt końcowy w fotografii cyfrowej?… Ostatnio doszłam do wniosku, że niestety “niczym”. Cóż, niektórzy to nazwywają plikami, ale według mnie to wszystko. Są one w komputerze…setki…tysiące i tam sobie bytują, mogą się kopiować i mnożyć…. Dyski się zapełniają i czasem trzeba je nagrać na płytę, co trwa jak dla mnie dosyć długo. Aktualnie fotografuję tylko na lustrzance cyfrowej. Owszem, fotografia cyfrowa jest doskonała, ale mimo wszystko w samym procesie zdjęcia czegoś mi brakuje. Czego? Po pierwsze negatywów! Czegoś materialnego…czegoś co mogę dotknąć, zobaczyć, porysować, zgiąć czy nawet spalić… Brakuje mi magii i wyczekiwania… Czy zdjęcie “wyjdzie” czy nie? Coż, chyba powrócę do negatywów…. A to taka refleksja po zobaczeniu filmu. Chyba powinam mięć odwrotną reakcję.

Zdjęcie z grudnia 2008 roku. Babcia Jasia.

Farba

Opublikowany w Uncategorized przez Sylwia Adamczuk w dniu Styczeń 31, 2009

obraz-061_1z

Biały miś

Opublikowany w Uncategorized przez Sylwia Adamczuk w dniu Styczeń 30, 2009

obraz-021_1zmale

Na dworze szaro. Rano spadło kilka kropelek deszczu. Za oknem słychać odgłosy latających mew. Na parapecie siedzi, a raczej leży sobie biały miś; teraz już trochę szary… Cóż – jak dla mnie w to otoczenie wkomponował się idealnie :) .

Zenit i Supersampler

Opublikowany w Uncategorized przez Sylwia Adamczuk w dniu Styczeń 29, 2009

Które dla mnie?

Opublikowany w Uncategorized przez Sylwia Adamczuk w dniu Styczeń 17, 2009

img_0073zz1

Dailies

Opublikowany w Uncategorized przez Sylwia Adamczuk w dniu Styczeń 16, 2009

img_0087zzz

Otagowano z:, ,