Fotografia

Opublikowany w Uncategorized przez Sylwia Adamczuk w dniu luty 2, 2009

img_0159

Coraz częściej zastanawiam się nad tym – czym jest efekt końcowy w fotografii cyfrowej?… Ostatnio doszłam do wniosku, że niestety “niczym”. Cóż, niektórzy to nazwywają plikami, ale według mnie to wszystko. Są one w komputerze…setki…tysiące i tam sobie bytują, mogą się kopiować i mnożyć…. Dyski się zapełniają i czasem trzeba je nagrać na płytę, co trwa jak dla mnie dosyć długo. Aktualnie fotografuję tylko na lustrzance cyfrowej. Owszem, fotografia cyfrowa jest doskonała, ale mimo wszystko w samym procesie zdjęcia czegoś mi brakuje. Czego? Po pierwsze negatywów! Czegoś materialnego…czegoś co mogę dotknąć, zobaczyć, porysować, zgiąć czy nawet spalić… Brakuje mi magii i wyczekiwania… Czy zdjęcie “wyjdzie” czy nie? Coż, chyba powrócę do negatywów…. A to taka refleksja po zobaczeniu filmu. Chyba powinam mięć odwrotną reakcję.

Zdjęcie z grudnia 2008 roku. Babcia Jasia.

Odpowiedzi: 5

Subscribe to comments with RSS.

  1. Robert Danieluk said, on luty 3, 2009 at 10:52 pm

    Sylwia, czas po prostu działać na dwa fronty.

  2. aqat said, on luty 3, 2009 at 11:33 pm

    oj taaak… dziś dostałam za darmo kolorowy średni format, więc do dzieła ! :)

  3. Sylwia Adamczuk said, on luty 4, 2009 at 9:50 am

    Robert – postaram się :) ,
    Agat – a gdzie taki rozdają, ja też chcę ;)

  4. aqat said, on luty 4, 2009 at 9:32 pm

    na zielonej :D rozmawiałam ze sprzedawcą i wspomniałam coś o foto. kolorowej. a on sobie przypomniał o starym filmie zalegającym w lodówce, to mi dał xP

  5. Sylwia Adamczuk said, on luty 4, 2009 at 10:16 pm

    ;) , fajnie…


Dodaj komentarz