Fotografuję komórką

10831674_580958982034473_1003135506_n10832241_379720288865646_814072820_n10844224_1522624477994382_1355817105_n

Żyjemy w świecie w którym każdy smartfon został wyposażony w coraz to lepszy obiektyw w aparacie. Fotografowanie iphonem jest dosyć łatwym i podręcznym zapisem tego, co widzę – od zdjęć jedzenia, „selfie’ ze czy absurdów znalezionych na ulicy. Jesteśmy w epoce obrazu. Wystarczy jedno kliknięcie by zarejestrować daną chwilę a następnie opublikować ją szybko w sieci. W dodatku istnieje miliard możliwości przerobienia tak powstałego obrazu. Zamiast pisać konkretną wiadomość, że jesteśmy tu i tu wolimy po prostu „pstryknąć” zdjęcie. Coraz częściej również dziennikarze sięgają po fotografię komórkową i umieszczają je na swoim instagramie. Nawet powstała już odrębna kategoria w przeróżnych konkursach fotograficznych. Fotografowanie w ten sposób przypomina mi robienie zdjęć „małpkami” – jest to przede wszystkim świetna zabawa. Ostatnio nawet sieć sklepów Biedronka wypuściła specjalne obiektywy do komórek – makro, szerokokątny i fish-eye. Można poszaleć!

11199001_10153362502089273_891744142_n   11198944_10153362501954273_1116792173_n

1 i 2. Obiektyw makro, 3. fish-eye, 4. obiektywszerokokątny, 5. bezdodatkowego obiektywu.

Kanibalizm? O zawłaszczeniach w sztuce 

„Kopiowanie, ponowne kopiowanie, kopiowanie kopii: artysta nie jest juz twórcą oryginalnych dzieł, zamkniętym we współczesnym sanktuarium czystego malarstwa” pisał w swojej książce Andre Rouille „Fotografia. Miedzy dokumentem a sztuka współczesna”. Zostają kompletnie przesunięte granice sztuki i całkowicie rozbita „kultura masowa”. Efekt takiego zabiegu mogłam odnaleźć między innymi na wystawie „Kanibalizm? O zawłaszczeniach w sztuce” w Zachęcie Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie.                                                                                                    

Prace Sandro Millera

Artyści igrają z widzem. Na pierwszy rzut moglibyśmy przypuścić, ze oglądamy prace Diane Arbus czy Dorothe Lange a tak naprawdę widzimy przetworzone fotografie autorstwa Sandro Millera, które były hołdem dla mistrzów fotografii XX wieku. Artysta wykorzystuje prace min. Richarda Avedona  czy Roberta Mapplethorpe’a. Jedno ze zdjeć pochodzi z projektu jaki zrealizował ze swoim przyjacielem Johnem Malkovichem zatytułowanym „Malkovich, Malkovich, Malkovich” gdzie ceniony aktor wcielał sie w przeróżne osoby ze znanych zdjec. Co ciekawe zdjecia powstały bez użycia Photoshopa. Malkovich został pokazany min. jako Jack Nickolson, Marylin Monroe czy Pablo Picasso a efekt jest zaskakujący!           

Wchodząc na wystawę w pierwszej chwili rzucił mi się w oczy ogromny, kryształowy żyrandol. To niesamowita, mieniąca sie konstrukcja nawiązuje do dzieła radzieckiego malarza i architekta Wladymira Tatlina – projektu pomnika III Międzynarodówki (1919). Wynikiem jest siedmiometrowy żyrandol spełniający raczej funkcję czystodekoracyjną jak użytkowa.  

Najbardziej znana praca Richarda Prince’a .

 Poraz pierwszy miałam też możliwość zobaczenia prac Richarda Princ’a, który korzysta z dostępnych obrazów z reklam bądź internetu i poprzez kopiowanie stworzył na nowo pojęcie autora i praw autorskich. Zasłynął on głownie z prac bazujących na reklamach papierosów. Prince tworzył pojedyncze zdjecia ale wychodził od obrazów seryjnych burząc idealizowany i bezosobowy świat reklamy poprzez świadome niedopracowanie swoich prac fotograficznych.  

Prace Anety Grzeszykowskiej

    

Porownanie prac Cindy Sherman i Anety Grzeszykowskiej. Zrodlo: internet

Kolejny raz spotkałam sie z pracami Anety Grzeszykowskiej. Wcześniej ten sam cykl widziałam na wystawie ” Efekt czerwonych oczu”. „United Film Still” genialnie naśladują prace Cindy Sherman. Artystka stworzyła autoportrety, gdzie wręcz idealnie naśladuje pozycje i ujęcia oryginalnych zdjęć.  Na wystawie znalazły sie rownież prace Natalii LL czy Piotra Uklańskiego.   

Natalia LL i Barbara Kruger

 Wystawa szczególnie przypadnie do gustu osobom, które są otwarte na sztukę, ktora bawi sie z widzem. Artyści prowokuja ale jednocześnie zapraszają nas do dyskusji o dziele. Naprawdę warto się na nią wybrać! Polecam!  

    

Pokazy dyplomowe studentów Wyższej Szkoły Sztuki i Projektowania cz.2

We wtorek miałam możliwość uczestniczenia w pokazach dyplomowych studentów projektowania ubioru z WSSIP.

Swoje kolekcje zaprezentowały: Anita Hurbańczuk z  kolekcją ubiorów młodzieżowych „Rust & dust” oraz Aleksandra Jendryka z  kolekcja damska „Bubble”. Relacja poniżej.

Aleksandra Jendryka kolekcja damska „Bubble”IMG_0298_Fotor_Collage4IMG_0039_Fotor_Collage4IMG_02965_Fotor_Collage4IMG_0061_Fotor_Collage4IMG_0478_Fotor_Collage  IMG_0508_Fotor_CollageIMG_0478_Fotor_Collage5IMG_04225_Fotor_Collage4   IMG_05139_Fotor_Collage5 IMG_06315_Fotor_Collage

Anita Hurbańczuk z  kolekcją ubiorów młodzieżowych „Rust & dust”

IMG_0074_Fotor_Collage4IMG_0074_Fotor_Collage  IMG_0074_Fotor_Collage55IMG_0074_Fotor_Collage5

Pokazy Wyższa Szkoła Sztuki i Projektowania w Tekturze

Wczoraj odbyły się pokazy kolekcji dyplomowych studentów Wyższej Szkoły Sztuki i Projektowania. Swoje kolekcje zaprezentowali: „Edward”Alicja Zgubińska, „Tak nie” Sabina Kozioł, „Light Insinuation” Joanna Witko, „Old town” Violetta Wesołowska, „Halnym w kicz” Aleksandra Ożarowska. Relacja z backstage i pokazów mojego autorstwa poniżej.

Kolekcja „Halnym w kicz” autorstwa Aleksandra Ożarowska
321471314121110

kolekcja obuwia „Edward”Alicja Zgubińska

1617

kolekcja „Tak nie” Sabina Kozioł

1822

„Light Insinuation” Joanna Witko

23

Kolekcja „Old town” autorstwa Violetty Wesołowskiej

192120

Nowy kalendarz Pirelli 2015 – fetysz kobiecości?

Steven Meisel, znany fotograf modowy stworzył zdjęcia do kolejnego, już czterdziesto drugiego wydania ekskluzywnego kalendarza Pirelli 2015.

steven-meisel-vogue-italia-january-2014-1

Zdjęcie z sesji „The Collections” w styczniowym wydaniu włoskiego Vogue. fot. Steven Meisel

steven-meisel-vogue-italia-january-2014-9

Zdjęcie z sesji „The Collections” w styczniowym wydaniu włoskiego Vogue. fot. Steven Meisel

steven-meisel-vogue-italia-january-2014-10-1

Zdjęcie z sesji „The Collections” w styczniowym wydaniu włoskiego Vogue. fot. Steven Meisel

40bec14e75068fa11e014faf5df2228b_large

Zdjęcie z sesji „The Collections” w styczniowym wydaniu włoskiego Vogue. fot. Steven Meisel

Meisel znany jest głównie ze współpracy z topowymi markami takimi jak Dolce&Gabbana, Prada czy Valentino. Ma on również na swoim koncie także wiele okładek do najlepszych magazynów (np. Vogue).

a7563f6aa7c6_Fotor_Collage

Okładki dla Vogue autostwa Steven Meisel.

Warto wspomnieć, że poprzednie edycje stworzyło aż trzydziestu trzech fotografów.  Spośród nich dziewięciu tworzyło po dwie edycje: Harri Peccinotti (1968 and 1969), Brian Duffy (1965 i 1973), Francis Giacobetti (1970 i 1971), Clive Arrowsmith (1991 i 1992), Herb Ritts (1994 i 1999), Richard Avedon (1995 i 1997), Peter Lindbergh (1996 i 2002), Bruce Weber (1998 i 2003), Patrick Demarchelier (2005 i 2008). Kalendarz Pirelli opatrzyły swoim nazwiskiem również 4 kobiety: Sarah Moon z Francji (1972), Amerykanki Joyce Tennyson (1989) i Annie Leibovitz (2000) oraz Inez (2007, w duecie Inez i Vinoodh).

kalendarz-pirelli-2015-pierwsze-zdjecia-zza-kulis-sesji-do-kalendarza_576723

Zdjęcia zza kulis do kalendarza Pirelli 2015.

Tym razem Fotografie zostały wykonane w maju podczas pięciu intenstywnych dni zdjęciowych w studiu w Nowym Jorku. Wraz z fotografem współpracowali była redaktor francuskiego Vogue’a – Carine Roitfeld oraz jeden z najbardziej znanych wizażystów na świecie – Pat McGrath. Z kolei dwanaście kobiet,  które  wzięły udział w tegorocznej sesji, to topowe modelki i wschodzące gwiazdy modelingu: Amerykanka Gigi Hadid, Candice Huffine, Carolyn Murphy oraz Cameron Russell, Brazylijki Isabeli Fontana, Adriana Lima oraz Raquel Zimmermann, a także Angielka Karen Elson, Portorykanka Joan Small, Rosjanka Natalia Vodianova, a także Niemki Sasha Luss i Anna Ewers.

candice-huffine-pirelli-calendar-2_Fotor_Collage

Candice Huffine jako pierwsza modelka plus-size w kaledarzu Pirelli.

Warto zaznaczyć, że po raz pierwszy w historii kalendarza przełamano temat tabu jakim jest pokazanie modelki plus-size. Jest nią ważąca ponad 90 kg Amerykanka Candice Huffine dla której udział w sesji zdjęciowej był nielada wyróżnieniem. Jak sama przyznała: „Nie sądziłam, że kiedykolwiek to się stanie, bo to tak elitarna publikacja, ikona sama w sobie. Doceniam ten przełom. Moja obecność na stronach kalendarza – najbardziej ekskluzywnego na świecie – to znak, że w świecie mody coś naprawdę się zmienia. Fajnie, że wreszcie pokazano kobiety o wszystkich kształtach, typach urody, narodowościach i w różnym wieku” – powiedziała 30-letnia Candice. To właśnie o na podkreśleniu tej różnorodności najbardziej zależało wspomnianej już wcześniej Carine Roitfeld. By podkreślić seksualność i kobiecość każdej z nich Carine użyła do sesji lateksowych kostiumów: gorsetów, kozaki i biustonosze. Taki efekt moim zdaniem wypada tutaj dosyć wulgarnie ale stylistka tłumaczy, że użycie go aby „zdjęcia miały tę szczyptę mody, którą dodajemy do piękna modelek no i do tego szczypta humoru”. Oprócz niego pojawiają się także stylizacje pin-up i te, które przypominają mi francuską aktorkę Briggide Bardot. Jaka jest kobieta wg najnowszej edycji kalendarza? Na pewno wyzwolona, pewna siebie i wiedząca czego chce.

Z kolei sam fotograf dodaje, że: „są to kluczowe wzorce estetyczne w dzisiejszym świecie. Reprezentują stereotypy, które moda i rynek gwiazd narzucają nam obecnie. Nie chciałem tworzyć kalendarza koncepcyjnego lub łączyć go z jakimś konkretnym miejscem, ale raczej stworzyć 12 plakatów, w których kobieta w całej swojej zmysłowości, jest głównym bohaterem 12 bardzo różnych obrazów. Ponieważ  miałem całkowitą swobodę twórczą, ograniczyłem wykorzystanie ubrań i akcesoriów i uznałem za bardzo ekscytujące eksperymentowanie z kolorami, makijażem i materiałami. To było bardzo satysfakcjonujące doświadczenie”.

9fb588e7b2eda47593f26b8f265e000b,29,1

Gigi Hadid w obiektywie Stevena Meisla dla Pirelli 2015.

Więcej zdjęć z kalendarza Pirelli możemy zobaczyć tutaj.

Otagowane , , , , , , , , ,

Portrety

W poprzednim tygodniu spotkałam się z uczniami Gimnazjum nr 2 im. Mikołaja Kopernika w Chojnowie wraz z pomocą Pauliny Raczajkowskiej i młodej projektantki Jagody Kawickiej.  Głównym tematem była fotografia mody oraz problem rozróżnienia między tym czy dane zdjęcie jest dobre, skąd czerpać inspiracje a także z kim warto nawiązywać współpracę (modelka, fotograf, projektant) ?  Grupa była świetna!

1zz434434_Fotor_Collage6

1zz5_Fotor_Collage

Otagowane , , , , , ,

#Breaktheinternet i Photoshop

„Wyszopowane” czy naturalne? Szczupłe czy grube? Jakie jest ciało współczesnej kobiety?

yine-yeni-yeniden-jean-paul-goude-_1306037047027491555502_Fotor_Collage

Fotografie Jean-Paul Goude.

Parę dni temu Paper Magazine wypuściło dosyć szokującą okładkę autorstwa znanego francuskiego fotografa mody Jean-Paul Goude, który wcześniej zasłynął z fotografowania Grace Jones. Tym razem odtworzył on ponownie wersję zdjęcia na której znajdowała się czarnoskóra modelka Caroline Beaumont w nietypowej pozie (konkretnie: „Champagne Incident”). Nowa fotografia przedstawia 34-letnią żonę muzyka Kanye West’a – Kim Kardashian. Głównym tematem stało się ciało fotografowanej a raczej jej pośladki. Jednym razem  nagie, naoliwione i wypięte w stronę obiektywu bądź ubrane, ale za to służące jako stolik na kieliszek z szampanem. Zdjęcia z sesji w bardzo szybkim tempie obiegły facebooka, tweetera i stały się powodem do dyskusji również na innych portalach internetowych.

PAPERMAG-has-released-its-cover-image-with-Kim-Kardashian

2 wersje okładki Paper Magazine.

 

Co ciekawe w kampanię promocyjną włączyła się sama Kardashian, publikując te fotografie na swoim koncie na Instagramie z podpisem: „A mówili, że nie mam talentu… spróbuj balansować z kieliszkiem szampana na pośladkach.” Jednych zachwyciła a innych zniesmaczyła ale jedno jest pewne – to zdjęcie trafiło do wielu odbiorców na czym jak najbardziej zależało redakcji Paper Mag liczących na jak największe zyski ze sprzedaży. Zdjęcie zostało ztweetowane również przez samego Kanye Westa z popisem #całydzień bądź przez znaną wokalistkę Lorde popisane słowem mama. Następnie internet został zalany przez masę przerobionych w Photoshopie memów.

photoshop_retouch_photos_640_15

Zdjęcie modelki plus-size przed i po retuszu.

Tak naprawdę każde zdjęcie jakie trafia teraz do internetu wcześniej uległo zabiegu retuszu. Coraz częściej celebrytów również zaczęło używać tego potężnego narzędzia jakim jest Photoshop ale zazwyczaj jego wykorzystywane jest dosyć nieudolnie. Wielu pyta się dlaczego nawet takie znane gwiazd jak Beyonce retuszuje swoje zdjęcia sprzedają swoim fanom swój „fakeowy” wizerunek?! Wszyscy dążymy do ideału zapominając o tym, że jesteśmy jedyni w swoim rodzaju a „naturalne piękno” idzie w odstawkę.

0917-beyonce-photoshop-stairs-2

Retuszowane zdjęcie Beyonce.

10072523

Zdjecie Mariah Carey przed i po retuszu.

Jedną z nielicznych przeciwniczek zbędnego retuszu jest angielska aktorka Keira Knigtley, która w ramach protestu postanowiła pokazać swoje „niehollywodzkie” ciało przed obiektywem. Zdjęcia z sesji pojawiły się w najnowszym magazynie „Interview” i wykonał je francuski fotograf Patrick Demachelier. Twierdzi ona, że kobiece ciała można przyrównać do pola bitwy a fotografia jest częściowo za to odpowiedzialna. „Moje ciało zmieniano już tyle razy i z tylu powodów, niezależnie czy to byli paparazzi czy na potrzeby plakatów filmowych. Do tej sesji zgodziłam się pozować pod warunkiem, że moje piersi nie będą ani powiększane ani retuszowane. Bo naprawdę ważne jest, by powiedzieć, że Twój kształt i rozmiar nie ma znaczenia.”

img-keira-knightley-_220427980254

Zdjęcie z najnowszej sesji Keiry Knightley dla magazynu „Interview” wykonane przez Patricka Demacheliera.

img-keira-knightley-_2204047568464_Fotor_Collage

Sesja dla magazynu „Interview”.

Nielada dyskusję wywołała najnowsza kampania Calvina Kleina z udziałem modelki Myly Dalbesio o zgrabnej figurze i intrygującej urodzie. CK zakfalifikował ją jako „plus size” pomimo rozmiaru 10 co wywołało nielada oburzenie fanów tej marki. Oprócz wspomnianej Myly w sesji wzieły udział Lara Stone (rozmiar 8) czy Jourdan Dunn (rozmiar 6). W ten sposób chciano podkreślić, że bielizna jest skierowana do pań w rożnym rozmiarze.

6a00e54ef96453883401bb07902fba970d-700wi_Fotor_Collage

Myla Dalbesio w kampanii CK.

amanda-wellsh-ji-hye-park-jourdan-dunn-lara-stone-matthew-terry-myla-dalbesio-by-lachlan-bailey-for-calvin-klein-underwear-2014_Fotor_Collage

Inne zdjęcia modelek z najnowszej kampanii CK.

-530248_w1020h450c1cx510cy248_Fotor_Collage

Victoria’s Secret vs Vogue.

Co ciekawe Vogue bardzo szybko zareagował na wzorzec „plus-size” propagowany przez markę CK   i pokazał, jak naprawdę wyglądają kobiety w rozmiarze plus. Czarno-białe, nieretuszowane zdjęcia wykonał Cass Bird.Australijskie wydanie magazynu Cosmopolitan zrealizowało sesję strojów kąpielowych dla puszystych kobiet.  Zdjęcia miały przede wszystkim za zadanie udowodnić, że  żeby udowodnić, że  nie tylko ekstremalnie szczupłe kobiety mogą dobrze prezentować się na plaży. Coraz częściej wykonywane są sesje zdjęciowe z udziałem modelek o kobiecych kształtach. W ten sposób niektórzy próbują znormalizować panujący kanon piękna (ekstremalnie chudego) kobiecego ciała. Firma American Eagle również zrezygnowała z chudych modelek stawiając na naturalność i rezygnując z upiększania swoich modelek. Dzięki takiemu zabiegowi odniosła ona ogromny sukces. Stylistka kolekcji Jenny Altman podkreślała, że to co zobaczymy  na zdjęciu, jest takie jak w rzeczywistości. Zrezygnowano z kosmetycznych poprawek a na zdjęciach możemy zobaczyć blizny czy nawet tatuaże. Po drugiej stronie mamy sieć Victoria’s Secret, która została skrytykowana za najnowszą kampanię pod hasłem „Perfect Body”. Na plakatach możemy zobaczyć modelki znane z pokazów ze swoimi „idealnymi ciałami”. Pod petycją w sprawie wycofania reklamy podpisało się już ponad 16 tys. osób. Twitter zawrzał i w ten sposób powstał  hasztag #iamperfect (czyli: jestem idealna), którym kobiety tagują swoje zdjęcia na tle reklamy. Chudość propaguje również firma Topshop. Nie tak dawno internet obiegło zdjęcie opublikowane przez 23-letnią Becky Hoppe, która sfotografowała swoją koleżankę stojącą obok sklepowego manekina. Topshop zapewnia, że manekin ze zdjęcia Becky ma angielski rozmiar 10 (nasze 36/38), a różnica w wyglądzie bierze się z tego, że wzorem było ciało wysokiej kobiety – mającej 187 cm wzrostu.

B1I5ML5CUAITQV_

Manekin w sklepie Topshop.

Pozornie wydawać by się mogło, że modelki plus size  na dobre zagościły na w agencjach ale projektanci wciąż uwielbiają chude kobiety. Przykładem może być chociażby Zuhaitz, który wybrał dramatycznie wychudzone dziewczyny na pokazie prezentującym swoją najnowszą kolekcję Haute Couture.

1cf4a6e1d46fa7c9cd991b86cbafd5e4_Fotor_Collage

Pokaz kolekcji Zuhaitz.

Sporo kontrowersji wzbudziła również kampania z udziałem Anji Rubik, która pojawiła się w Vogue Paris zatytułowana Into the Wild. Zdjęcia wykonał Lachlan Bailey. Co w niej szokowało? Oczywiście niezwykle szczupła figura modelki, zwłaszcza jej nogi, które znacznie kontrastowały z oversizowym swetrem.

c1796_Fotor_Collage5

Anja Rubik w sesji „Into the Wild”.

Moda rządzi się  jednak własnymi prawami i należy pamiętać, że nawet jeśli kobieta nie ma pełniejszych kształtów w rzeczywistości to w tej branży może tak być nazywana.  Pomimo sporu starań na zwrócenie uwagi na naturalne piękno na pokazach czy sesjach zdjęciowych najczęściej pojawiają się chude modelki i  to właśnie one robią największą karierę spoglądając na nas z okładek najlepszych magazynów. Osobiście wątpię, żeby kiedykolwiek się to zmieniło.

Otagowane , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Międzynarodowe Targi Mody Expo

Międzynarodowe Targi Mody Expo to kolejne spotkanie z modą, młodymi czy bardziej znanymi projektantami oraz możliwość przyjrzenia się dopiero rozwijającym się markom a także zgłębianie się w trendy i technologię. Poniżej zamieszczam relację z tego wydarzenia wraz z moimi odczuciami.

Jednym z pierwszych pokazów, który zapełnił wszystkie krzesła była prezentacja kolekcji zaprojektowanej przez znany już duet Paprocki & Brzozowski. W kolekcji dominowały długie płaszcze w jasnej, pastelowej kolorystyce zestawione z krótkimi sukienkami głównie w kolorze pudrowych róży. Bardziej błyszczące sukienki zostały połączone z futrzanymi szalami.

10608551_801033736607819_6034179282251364723_o 10536610_801033553274504_4841249967921249026_o 10629484_801034023274457_4291227420786033364_o

fot. Pokaz duetu Paprocki & Brzozowski

Kolejnym punktem był pokaz Akademii Sztuk Pięknych gdzie najbardziej podobała mi się prezentacja kolejnego duetu – Sowik & Matyga. Nowoczesne wzornictwo mieszało się z minimalizmem. Najwięcej zestawów było czarno-białych ale z kolorów można było znaleźć również bardziej nasycony róż, który mogliśmy zobaczyć głównie w płaszczu czy kurtce.

10534158_802143216496871_415471789502052708_o

fot. Pokaz Sowik Matyga

Następnie mogłam uczestniczyć w pokazie studentów i absolwentów Wyższej Szkoły Sztuki i Projektowania w Lodzi.

Jedną z prezentacji, która utkwiła mi w pamięci był pokaz absolwentki Jagody Kawickiej oraz jej kolekcja mody damskiej zatytułowanej „Cherry Blossom” stanowiąca połączenie współczesności z tajemniczym światem japońskich gejsz. Wyróżniała się ona orientalnym printem z motywem kwiatu wiśni oraz subtelnym sposobem odkrywania kobiecego ciała. Całość została oparta na druku transferowym a następnie materiał został ręcznie wypikowany. Zmysłowość została podkreślona przez ciepłą kolorystykę zestawioną z czarnymi, skórzanymi elementami.

10549951_801034076607785_5267433663623274969_o

10608489_801034103274449_4446921231436105364_o

fot. Showroom Jagoda Kawicka i torebki autorstwa Katarzyny Ostapowicz

10548136_801539236557269_74137362595307053_o

1502211_801539343223925_971965806544493056_o

10633422_801539186557274_6366143451968392566_o 10668873_801539166557276_594830634514499668_o

fot. Pokaz kolekcji Jagody Kawickiej

Kolejnym interesującym pokazem była prezentacja kolekcji External autorstwa Aleksandry Skurtys w której każdy model łączy w sobie cechy ubioru konfekcyjnego czy awangardowego i utrzymany jest w mrocznym gotyckim, klimacie.  Z jednej strony pojawiła się tajemnicza czerń a z drugiej pastele i beże oraz motywy czaszek, które sprawiają wrażenie jakby chciały się wydostać spod skóry. Warto wspomnieć, że zostały one wykonane ręcznie i pojawiają się one również w akcesoriach, najczęściej torebkach.

10658657_801033403274519_7615250912790121659_o

fot. Projekty autorstwa Aleksandry Skurtys

10547296_801539389890587_369094348844405479_o

10633306_801543259890200_325515426084218316_o

1978345_801539173223942_7311944704141145702_o

10649019_801539269890599_6737162927296327479_o-1

fot. Pokaz kolekcji „External” Aleksandry Skurtys

Następnym pokazem była kolekcja „Ugotowani” autorstwa Klaudii Muras, która została zainspirowana japońską techniką farbowania tkanin shibori. To dosyć szlachetna technika dzięki której można tworzyć regularne bądź abstakcyjne wzory. Każda z tkanin została ręcznie zafarbowana przez projektantkę. Większość ubrań została utrzymana w chłodnej, niebieskiej kolorystyce a dosyć prosta forma nadaje jej bardziej luźny,  nieco sportowy charakter.

10550060_801539249890601_1021857068701352866_o 10562573_801539036557289_4043128583081019445_o

fot. Pokaz kolekcji Klaudii Muras „Ugotowani”

10572058_801539039890622_1851206679055845592_o

10517616_801033829941143_4026467928908503536_o

fot. Zbliżenia na detal, kolekcja „Ugotowani” autorstwa Klaudii Muras

Na targach miałam także zobaczyć kolekcję dyplomową LePetitCaporal” Katarzyny Ostapowicz będącą wynikiem inspiracji Napoleonem Bonaparte oraz kobietami, które odegrały znaczącą rolę w jego życiu. Zbiór obuwia damskiego składa się z 9 par, które projektantka podzieliła na dwa typy – czółenka oraz botki. Głównym założeniem była chęć przedstawienia cech męskich i kobiecych w jednej kolekcji. Każda poszczególna para jest wynikiem inspiracji jedną, konkretną postacią. Wojskowe botki symbolizują dominujący charakter Napoleona Bonaparte, a subtelne czółenka to kobiety związane z imperatorem. Inspiracja ówczesnymi kobietami, pozwala na odrobinę przepychu, złote zdobienia i miękkie, szlachetne materiały, które nadają oryginalny charakter całemu zbiorowi. Dzięki temu powstały dwa różne typy obuwia o różnym przeznaczeniu. Ostapowicz stworzyła kolekcję użytkową, praktyczną, całodzienną, a zarazem ciekawą i wysmakowaną.

1962127_801588909885635_4833406241567397811_o 10511428_801588863218973_741795653731536284_o

fot. Pokaz kolecji „LePetitCaporal” autorstwa Katarzyny Ostapowicz

10483824_801580596553133_1695801185746410553_o 10494985_801034139941112_6888921941677101283_o 10540571_801033986607794_479942734428634162_o

fot. Prezentacja obuwia z kolekcji „LePetitCaporal” autorstwa Katarzyny Ostapowicz

Kolejna kolekcja autorstwa Moniki Włodarczyk została inspirowana japońską sztuką malowania tuszem na wodzie, która nosi nazwę Suminagashi. Ubiory znacznie nawiązują do  luźnych czy  zwiewnych kimon japońskich zostały utrzymane głównie w pastelowej kolorystyce. W kolekcji dominują biele, szarości, błękity oraz róże, choć nie brakuje też bardziej zdecydowanych kolorów, Stroje ozdobione są nadrukami, przypominającymi krople tuszu rozmywające się w wodzie, co nadaje im bardzo unikatowego charakteru. Kolekcja jest bardzo kobieca i podkreśla subtelną a innym razem nieco drapiężną zmysłowość. 

Untitled32332

fot. Kolekcja autorstwa Moniki Włodarczyk

Projektantka Natalia Zielińska zaprezentowała kolekcją pt. „Cięcie – Gięcie”.  Została ona zainspirowana przez twórczość brytyjskiej architektki pochodzenia irańskiego, Zahy Hadid. Ubrania wykonane zostały z ciekawych materiałów: polaru laminowanego pianką poliuretanową, dzianiny wiskozowej, powlekanej folią imitującą powierzchnię skóry licowej oraz z dzianiny poliestrowej „Nurek”. Kolekcja utrzymana jest w szarościach i brązach. Tytułowe cięcia i gięcia materiału wprowadzają przestrzeń do ubiorów, dodatkowo zaakcentowaną kolorem pomarańczowym. Taki zabieg miał na celu nadanie kolekcji architektonicznego charakteru oraz nawiązanie do stylistyki neofuturystycznych budynków Hadid, która bawi się geometrycznymi formami, tnąc i wyginając je w fantazyjny sposób. 

10369005_801539029890623_1915168042657164681_o 10517612_801539469890579_8503548778075051218_o 10550004_801539349890591_4350745418273519720_o 10608715_801539406557252_7386063641910995574_o 10623717_801539099890616_752274536251587421_o

fot. Pokaz kolekcji Natalia Zielińskiej

Monika Szymczak (Kokoloko) zaprezentowała kolekcję „Follow me”, która rozpoczęła oficjalnie sezon jesień – zima 2014. Cała kolekcja utrzymana została w czerni. To dosyć kobieca i zmysłowa kolekcja z dosyć prostymi formami.

10604624_801552449889281_8440903923104225565_o 10625001_801552453222614_4727222911613621922_n 10662057_801552443222615_8354377073769777655_o

fot. Pokaz kolekcji Moniki Szymczak (kokoloko)

Warto również było zwrócić uwagę na prezentacje innych projektantów: nieco folkowej kolekcji Mariki Gąsior czy zaprojektowanej przez Adriannę Gagis sukienek ze sznurków. 

Untitledze2e2e2

fot. Pokaz Adrianny Gagis

Untitled323

fot. Pokaz folkowej kolekcji Mariki Gąsior

Międzynarodowe Targi Expo świetnie pokazują nie tylko świeże, nowoczesne projekty. Pasjonaci mody historycznej również znajdą coś dla siebie. Przykładem był chociażby pokaz z sukniami i kolekcją damską, którego relację zamieszczam poniżej.

10662120_801033496607843_5642649002453154325_o

10633476_801033493274510_7672957704820681075_o

fot. Moda historyczna

 

 

 

Erwin Olaf „Choreografia emocji” w Gdańsku

W czwartek miałam okazję uczestniczyć w otwarciu wystawy słynnego holenderskiego fotografa jak i reżysera filmowego Erwina Olafa. Już poraz drugi mogłam spotkać się z jego twórczością (filmy Olafa były wyświetlane podczas Fotofestiwalu) o której mówił na wykładzie w Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku.

erwin3

Co ciekawe Erwin zapytany od kiedy zaczął interesować się fotografią odpowiedział, że dopiero w wieku 20 lat. Najbardziej utkwiło mi w pamięci jednak zdanie, że „najbardziej kłamię fotografując”. Pamiętam, że właśnie wtedy wyświetlił jedno ze zdjęć ukazującego mężczyznę w centrum kadru z zawieszoną torbą znanej marki na głowie podsumowując „to jest mój autoportret’. Interesujące wydało się również to, że jak sam przyznał początkowo był przeciwnikiem wszelkiego rodzaju manipulacji jakie można uzyskać dzięki Photoshopowi. Sama wystawa jak i wykład cieszyła się sporym zainteresowaniem i zebrała niemałą publikę. Erwin dokładnie wie jak zadbać również o odpowiednią reklamę i podczas otwarcia wystawy stwierdził, że „przez godzinę będzie podpisywał katalogi, ponieważ zostały one bardzo ładnie wydane”. Mi również udało się zdobyć jego autograf z dedykacją.

erwin1

2erwin

erwin6

Sama wystawa składa się z czterech cykli a także prace wideo z lat 1990-2009 BlacksGrief oraz Dusk i Dawn. Najstarszym z nich jest cykl Blacks, który ukazuje postacie w centrum kadru otoczone roślinnymi kwiatami. Erwin Olaf zaznaczył, że właśnie podczas ich wykonywania istotnym elementem była dla niego praca zespołowa z osobami zajmującymi się tłem i dekoracją tak, żeby wydobyć każdy szczegół na zdjęciu. Fotografie są niezwykle tajemnicze oraz niepokojące a każda z postaci jest jakby w swoim świecie odgrodzona od nas kwiatowym motywem. 

erwin4

erwin5

Z kolei seria Grief jest dla mnie dosyć wysublimowanymi portretami samotności. Każde z nich ukazuje człowieka otoczonym wnętrzem rodem z lat sześćdziesiątych. Modele to ludzie, którzy właśnie dowiedzieli się o stracie swoich bliskich. Wysmakowane wnętrze miesza się tutaj z rozpaczą i smutkiem portretowanych. Podobnie jak w Blacks nie nawiązują oni żadnego wzrokowego kontaktu z fotografem.

Cykle Dusk i Dawn z 2009 roku, które również możemy oglądać na wystawie zostały oparte na przeciwstawieniu kolorystycznym. Dusk utrzymany w czerni przedstawia rodzinę Afroamerykanów a z kolei Dawn osadzone w Rosji przedstawia to samo ujęcie ale w bieli.

 

Cherry Blossom by Jagoda Kawicka

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

 

Lookbook kolekcji „Cherry Blossom” zaprojektowanej przez Jagodę Kawicką inspirowaną gejszami, kwiatem wiśni, motywem motyla i Japonią.

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 724 obserwujących.

%d bloggers like this: