Monthly Archives: Luty 2011

Fotografia jako notatnik…. – Absurd

Czym jest absurd?
Czy idąc ulicą, będąc w sklepie lub nawet siedząc przed biurkiem możemy się z nim spotkać?
Czy w takim razie żyjemy w rzeczywistości absurdalnej?
Zazwyczaj próbując odpowiedzieć na to pytanie absurd kojarzy nam się z czymś nielogicznym i niejednoznacznie możliwym.
Dla mnie absurdem są pewne obiekty i przedmioty, które przyciągają moją uwagę tak mocno, że w końcu decyduje się nacisnąć spust migawki. Niekiedy przedziwne, innym razem nieco surrealistyczne, czasami zabawne w takim kontekście nabierają nowego znaczenia. Zazwyczaj są nimi zwyczajne rzeczy, na które większość osób w ogóle nie zwraca uwagi. Wszystkie zdjęcia zostały wykonane analogowym aparatem Olympusem Mju II, który zawsze staram się mieć przy sobie. W końcu to w swoim cyklu dokumentuję między innymi leżącą na chodniku rękawiczkę, drzewo owinięte papierem toaletowym oraz poduszkę na trawie, które jednocześnie świadczą o śladach i działaniach człowieka. W ten sposób tworzy się „świat”, który stanowi moje spojrzenie na otaczającą mnie przestrzeń,
która z dnia na dzień ciągle się zmienia…
Sylwia Adamczuk, 2011r, Łódz

Reklamy
%d blogerów lubi to: