Skanując siebie?

Ostatnio, przeglądając swoje zdjęcia zastanawiałam się nad jego procesem powstania. W większości przypadków zawsze jest „osoba”, która nas fotografuje. Co stanie się gdy jej nie będzie? Czy można widzieć siebie poprzez „urządzenie”? Jak wtedy ono nas widzi? Jaki jest nasz obraz? Czy możemy je zaprogramować? Czy przykładowy skaner może zastąpić słynną kamerę, jak pisał w swojej książce zatytułowanej „Ku filozofii fotografów ” Vilém Flusser „apparatus”? Na te pytania postanowiłam sobie odpowiedzieć w formie pewnego eksperymentu – „skanując siebie”? Cykl zamierzam kontynuować i rozwijać.

Przy okazji zarówno w czasopismach a szczególnie w internecie pojawiają się wzmianki o przygotowaniach do dwóch ważnych festiwalach fotograficznych – Fotofestiwalu w Łodzi i Mięsiąca Fotografii w Krakowie.

Warto również wspomnieć, że w tym tygodniu otwiera się wystawa prac malarskich Zofii Błażko.
Wernisaż rozpocznie się w piątek, 18 marca o godz. 20.00 w klubie Sfinks w Sopocie. W imieniu autorki serdecznie zapraszam!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: