Kanibalizm? O zawłaszczeniach w sztuce 

„Kopiowanie, ponowne kopiowanie, kopiowanie kopii: artysta nie jest juz twórcą oryginalnych dzieł, zamkniętym we współczesnym sanktuarium czystego malarstwa” pisał w swojej książce Andre Rouille „Fotografia. Miedzy dokumentem a sztuka współczesna”. Zostają kompletnie przesunięte granice sztuki i całkowicie rozbita „kultura masowa”. Efekt takiego zabiegu mogłam odnaleźć między innymi na wystawie „Kanibalizm? O zawłaszczeniach w sztuce” w Zachęcie Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie.                                                                                                    

Prace Sandro Millera

Artyści igrają z widzem. Na pierwszy rzut moglibyśmy przypuścić, ze oglądamy prace Diane Arbus czy Dorothe Lange a tak naprawdę widzimy przetworzone fotografie autorstwa Sandro Millera, które były hołdem dla mistrzów fotografii XX wieku. Artysta wykorzystuje prace min. Richarda Avedona  czy Roberta Mapplethorpe’a. Jedno ze zdjeć pochodzi z projektu jaki zrealizował ze swoim przyjacielem Johnem Malkovichem zatytułowanym „Malkovich, Malkovich, Malkovich” gdzie ceniony aktor wcielał sie w przeróżne osoby ze znanych zdjec. Co ciekawe zdjecia powstały bez użycia Photoshopa. Malkovich został pokazany min. jako Jack Nickolson, Marylin Monroe czy Pablo Picasso a efekt jest zaskakujący!           

Wchodząc na wystawę w pierwszej chwili rzucił mi się w oczy ogromny, kryształowy żyrandol. To niesamowita, mieniąca sie konstrukcja nawiązuje do dzieła radzieckiego malarza i architekta Wladymira Tatlina – projektu pomnika III Międzynarodówki (1919). Wynikiem jest siedmiometrowy żyrandol spełniający raczej funkcję czystodekoracyjną jak użytkowa.  

Najbardziej znana praca Richarda Prince’a .

 Poraz pierwszy miałam też możliwość zobaczenia prac Richarda Princ’a, który korzysta z dostępnych obrazów z reklam bądź internetu i poprzez kopiowanie stworzył na nowo pojęcie autora i praw autorskich. Zasłynął on głownie z prac bazujących na reklamach papierosów. Prince tworzył pojedyncze zdjecia ale wychodził od obrazów seryjnych burząc idealizowany i bezosobowy świat reklamy poprzez świadome niedopracowanie swoich prac fotograficznych.  

Prace Anety Grzeszykowskiej

    

Porownanie prac Cindy Sherman i Anety Grzeszykowskiej. Zrodlo: internet

Kolejny raz spotkałam sie z pracami Anety Grzeszykowskiej. Wcześniej ten sam cykl widziałam na wystawie ” Efekt czerwonych oczu”. „United Film Still” genialnie naśladują prace Cindy Sherman. Artystka stworzyła autoportrety, gdzie wręcz idealnie naśladuje pozycje i ujęcia oryginalnych zdjęć.  Na wystawie znalazły sie rownież prace Natalii LL czy Piotra Uklańskiego.   

Natalia LL i Barbara Kruger

 Wystawa szczególnie przypadnie do gustu osobom, które są otwarte na sztukę, ktora bawi sie z widzem. Artyści prowokuja ale jednocześnie zapraszają nas do dyskusji o dziele. Naprawdę warto się na nią wybrać! Polecam!  

    

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: